Orginał czy praktyczność?
Orginał czy praktyczność?
Witajcie, Wielu z nas walczy z jakimiś zabytkami, część z nich niestety miało wiele wad konstrukcyjnych. Czy zmieniacie np. silniki, skrzynie biegów, pompy i inne podzespoły, czy wiernie pozostajecie przy odzwierciedleniu pierwotnych wytworów?
Staub PP4HDS, Staub PP4B, WND Karolinka...
Re: Orginał czy praktyczność?
Ze mnie może kolekcjoner żaden, ale uważam, że jak zmieniony cały silnik/skrzynia na inne to już taki traktor zabytkiem ciężko nazwać (już prędzej samochody, bo tam utrzymanie samej budy jest sukcesem i dużo osób lubi wsadzić jakiś fajniejszy silnik). Taki Zetor 25 z innym silnikiem to ma w zasadzie wartość złomu, no chyba że dobry stan i fajny silnik to od biedy popracować nim można.
A podzespoły to już w granicach rozsądku. Przy jakichś białych krukach typu prototyp zachowany w 1 egzemplarzu to już wg mnie warto dbać o każdy najmniejszy szczegół.
A podzespoły to już w granicach rozsądku. Przy jakichś białych krukach typu prototyp zachowany w 1 egzemplarzu to już wg mnie warto dbać o każdy najmniejszy szczegół.
- Pronar 82A
- Posty: 315
- Rejestracja: 20 mar 2008, 22:51
- Lokalizacja: Opole
Re: Orginał czy praktyczność?
Moim zdaniem; przeróbki zrobione w latach świetności sprzętu jak najbardziej mogą zostać, one też są zabytkiem, ale też dokumentują historie danego sprzętu. Nowe, jeśli ma to być sprzęt kolekcjonerski, absolutnie nie