Ursus C-4011 1966r.

Tutaj relacjonujemy tylko przebieg prac restauracyjnych naszych ciągników i maszyn, a wszelkie porady itd. opisujemy w dziale Porady i wskazówki
RRC
Posty: 653
Rejestracja: 01 paź 2010, 15:59

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: RRC »

Dajesz, dajesz ;)


Pytanie,
otwory w obudowie tylnego mostu, którymi wychodzą pręty, cięgła do ręcznego i blokady, u Ciebie są dwa okrągłe (z prawej) jeden z lewej, ale małe.
U mnie mam po jednym okrągłym, ale większe , były tez kwadratowe, czy prostokątne....
Jest tu jakaś zasadność rocznikowa itp?
Awatar użytkownika
Ursus c-325
Posty: 1774
Rejestracja: 10 wrz 2006, 12:17

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: Ursus c-325 »

Coś w tym pewnie jest, że w różnych latach produkcji tej rodziny ciągników wystąpiły różnice w tych otworach. Niemniej tutaj obudowa jest jak wcześniej było wspomniane po wymianie na nową z lat 80tych.
szubinska
Posty: 720
Rejestracja: 26 lut 2014, 11:47

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: szubinska »

Blok silnika miał pozrywane gwinty na złożeniach z przodu i z tyłu ?
Awatar użytkownika
Ursus c-325
Posty: 1774
Rejestracja: 10 wrz 2006, 12:17

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: Ursus c-325 »

W trzech albo czterech miejscach.
szubinska
Posty: 720
Rejestracja: 26 lut 2014, 11:47

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: szubinska »

Starego typu napędu linki obrotomierza (rozbieralnego) nie udało się zdobyć ?
Awatar użytkownika
qkohe155
Posty: 383
Rejestracja: 27 mar 2025, 22:29
Lokalizacja: płd Wlkp
Kontakt:

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: qkohe155 »

U mnie w C-355 z 1972 jest po 1 dużym, okrągłym otworze. Wygląda to paskudnie, ale na co dzień nie widać. W Zetorze 7211 są małe, ale nie pamiętam, czy po 2, czy po 1.
Analizowałeś kwestię uchwytu prądnicy i ucha na kolektorze dolotowym? Wiem, że były poruszane na forum, ale wyleciało mi z głowy co zostało ustalone. Wiem, że ktoś w C-4011 nie miał tego ucha i zastanawiał się, czy ma nie być, czy jest ucięte, a uchwyt prądnicy występował w 2 długościach.
Awatar użytkownika
Ursus c-325
Posty: 1774
Rejestracja: 10 wrz 2006, 12:17

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: Ursus c-325 »

Ogólnie rzecz biorąc to ucha na kolektorze nie analizowałem. Ale jak zapytałeś to przeglądnąłem swoje archiwa i rzeczywiście w najstarszym roczniku widać kolektor bez ucha. To jedna z wielu niedoróbek Zetora, którą w Ursusie szybko poprawiono. Na zdjęciach z montażu w roku 1966/67 widać już ucho na kolektorze.
Co do uchwytu prądnicy to różnica wynika z typu stosowanej prądnicy. PALowska była krótsza.
Awatar użytkownika
qkohe155
Posty: 383
Rejestracja: 27 mar 2025, 22:29
Lokalizacja: płd Wlkp
Kontakt:

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: qkohe155 »

Mi chodziło o długość samych uszu. Może jest to ściśle związane z długością całego uchwytu, skoro prądnice były innego rozmiaru.
Awatar użytkownika
Ursus c-325
Posty: 1774
Rejestracja: 10 wrz 2006, 12:17

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: Ursus c-325 »

Składanie kolumny kierowniczej na wałku z kulkami

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
szubinska
Posty: 720
Rejestracja: 26 lut 2014, 11:47

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: szubinska »

Wałki zastosowałeś regenerowane ? Jaki rozmiar kamieni ?
Awatar użytkownika
Ursus c-325
Posty: 1774
Rejestracja: 10 wrz 2006, 12:17

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: Ursus c-325 »

szubinska pisze: 06 lip 2026, 10:43 Wałki zastosowałeś regenerowane ? Jaki rozmiar kamieni ?
Wałki są nowe ze starych zapasów. Kamienie też.
szubinska
Posty: 720
Rejestracja: 26 lut 2014, 11:47

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: szubinska »

Myślałem że to używki bo bardzo duże wżery mają, zwłaszcza lewy ale to pewnie od leżakowania. Szkoda że nie pokazałeś jak zostały podcięte pod kostkę z kulkami.
Awatar użytkownika
Ursus c-325
Posty: 1774
Rejestracja: 10 wrz 2006, 12:17

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: Ursus c-325 »

szubinska pisze: 06 lip 2026, 20:59 Myślałem że to używki bo bardzo duże wżery mają, zwłaszcza lewy ale to pewnie od leżakowania. Szkoda że nie pokazałeś jak zostały podcięte pod kostkę z kulkami.
Robiliśmy szlifowanie wałka według tego filmu
https://m.youtube.com/watch?v=xHkKcVIKR ... AxMQ%3D%3D

Jak ktoś ma dostęp do frezarki to szybko sobie obrobi wałek. Korzystając tylko z elektronarzędzi to mordęga to zrobić.
szubinska
Posty: 720
Rejestracja: 26 lut 2014, 11:47

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: szubinska »

Śrubę kupowałeś w jakimś sklepie internetowym wysyłkowo ?
Awatar użytkownika
Ursus c-325
Posty: 1774
Rejestracja: 10 wrz 2006, 12:17

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: Ursus c-325 »

Dobrych parę lat temu w sklepie internetowym w Czechach.
Mateusz198011
Posty: 10
Rejestracja: 08 sty 2026, 9:49
Lokalizacja: BYCZYNA

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: Mateusz198011 »

A jakie łożyska dawałeś? bo przy tym wałku przychodzą inne
Absentmided
Posty: 118
Rejestracja: 22 paź 2023, 16:47

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: Absentmided »

Ursus c-325 pisze: 08 lip 2026, 5:33 Dobrych parę lat temu w sklepie internetowym w Czechach.
Polecasz jakis sklep z czesciami do ciezkiej serii w czechach ?
Awatar użytkownika
Ursus c-325
Posty: 1774
Rejestracja: 10 wrz 2006, 12:17

Re: Ursus C-4011 1966r.

Post autor: Ursus c-325 »

No więc tak...
Z przyczyn niezawinionych przeze mnie tempo przeprowadzania remontu było żółwie, a stawało się ślimacze. Sami z resztą widzicie. Masa nerwów, zmarnowanych funduszy, ale tak czasami jest... Po prostu zleciłem to nieodpowiedniej osobie. W szczegóły nie chcę się wdawać, zachowam litość.
Teraz odkreślamy grubą kreską przeszłość.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

22 sierpnia traktor zmienił warsztat. Mechanika znacie, niebawem się tu pewnie ujawni.

Obrazek Obrazek

Zaraz po zmianie adresu ruszyły prace. Uruchomienie, sprawdzenie układów. Poprawki po poprzedniku: ponowne rozpołowienie ciągnika w celu wymiany krzywej tarczy pierwszego stopnia (był THM), uszczelnianie dołu silnika (to w sumie dopiero będzie).

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Silnik pracuje, ciągnik porusza się o własnych siłach. Praca silnika nie jest idealna, albo się rozchodzi jak dłużej pochodzi (to po złożeniu kompletnego układu chłodzenia), albo pompa do poprawy.

Na korpusach wreszcie pojawił się kolorek. W mieszalni sugerowali się próbkami od forumowego kolegi Pawła RRC - a odcień wyszedł trochę inny, ale mi się podoba.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Zakupiłem od kolegi Pawła - naszego Admina - pompę wody z epoki. Została postarzona poprzez zastosowanie smarownicy kołpakowej w miejsce zwykłej kalamitki.

Obrazek Obrazek Obrazek

Pozostałe elementy układu chłodzenia plus filtr powietrza też już są przygotowane do montażu. Filtr zmienił kolor na czarny. Chłodnica wody nieużywana ze starych zapasów również została odświeżona.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Byłoby to już dawno złożone, ale brak w sklepach jednego drobiazgu wszystko opóźnił. Mianowicie chodzi o taki element:

Obrazek

Na szczęście jeszcze w kilku miejscach w internecie są do dostania. Niestety gumowe wkładki amortyzujące już nigdzie.
Przyszedł też czas na koła tylne. Obie obręcze starego typu z wentylem na zewnątrz.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Ciekawostka, że w obu obciążnikach tylnych wewnętrznych nie jest nagwintowany jeden otwór. W jednym brakowało też kołków ustalających.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Dorobione zostało cięgło gazu.

Obrazek Obrazek Obrazek

Na razie tyle, ale teraz aktualizacja będzie następowała szybciej :) Chyba, że zatrzymają nas braki w częściach. Im głębiej w las...
ODPOWIEDZ